Hello! W końcu wracam do Was po tygodniowej nieobecności z powodu wyjazdu na wakacje i wbrew pozorom nie z naładowanymi "akumulatorami", ale chora :( Zdjęcia z dzisiejszego posta mają jakieś 3 tygodnie, ale zrobiliśmy kilka wpisów na zapas stąd to przesunięcie;-)
Sukienka na żywo jest milion razy ładniejsza, a tego dnia strasznie zawiewało i robił się z niej wielki "namiot", więc zobaczycie tylko kilka zdjęć. Przesyłam buziaki!
Alex









